środa, 28 czerwca 2017
Czy to się może udać?
Jak wiele mamy wszyscy planów na przyszłość. Każdy z nas ma swoje priorytety, marzenia do których dąży. Lub tylko nam się wydaje, że coś robimy w tej kwestii.
Jak często łapiemy się na myśli, że życie przecieka nam przez palce? Obiecujemy sobie, że zmienimy coś od poniedziałku, po wakacjach, od nowego roku. U mnie również nastąpił taki przełomowy moment.
Od pewnego czasu kręcę się w kółko, mam mniej zajęć i w związku z tym nie potrafię sensownie zorganizować swojego czasu. Śpię stanowczo za długo, oglądam ogłupiające seriale a wszystkie moje aspiracje obniżyły się do żałosnego poziomu. Ale właśnie z tym kończę. W planach mam ślub, dziecko, założenie własnej działalności oraz pomniejsze, krótkoterminowe plany. Jestem mega przerażona, zwłaszcza tym ostatnim. Nie mam pojęcia jak mam się do tego zabrać, dużo pracy przede mną.
Kiedy zdobędziemy odwagę do realizacji swoich marzeń? Jaki czynnik musi zadziałać, aby nas do tego popchnąć? Skąd brać motywację do wytrwania w swoich dążeniach? Kiedy zdecydujemy, że nie chcemy być szarym człowieczkiem, jednym z tysiąca takich samych. Marzenia różnią się rozmachem, stopniem trudności ich realizacji, ale nawet te najmniejsze warte są wysiłku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz